niedziela, 8 kwietnia 2012

Świątecznie w gronie rodziny...

Dziś od samego rana wszyscy biegali i głośno rozmawiali zakłócając mój błogi sen. Wreszcie zwlokłam się z łóżka i poszłam zjeść świąteczne śniadanie z rodzinką ;) Jeszcze chwyciłam kawałek makowca, którego ubóstwiam i trzeba było już się zbierać do wyjazdu. Jak co roku, w każde święta pojechaliśmy do Babci i Dziadka :) Podróż żadna, bo tylko jakieś 15 minut drogi od mojego domu :) Oczywiście zjechało się też rodzeństwo taty (na szczęście nie całe, bo byłoby jak w Święta Bożego Narodzenia... Dziadkowie nie mają dużego mieszkania więc przy stole siedzieliśmy jak sardynki w puszce a jak przyszło do dzielenia się opłatkiem to po chwili nie pamiętało się komu składaliśmy już życzenia więc uściskom i buziakom nie było końca ;p) Byli tylko dwaj bracia taty z żonami i dziećmi ;) Ach te dzieci...ile w nich niekończących się pokładów energii...Mój młodszy brat i siostra cioteczni w wieku 10 i 5 lat robią więcej hałasu niż całe przedszkole! Lubię dzieci, jednak po 2 godzinach siedzenia przy stole i słuchania krzyków, pisków i ganiania za nimi z zabawkami bywa męczące ;)

Wszystkim życzę Wesołych Świąt, smacznego jajka i bogatego Zajączka! A ja idę dalej spędzać czas ze swoją liczną rodzinką i krzykliwymi bachorkami ;)

sobota, 7 kwietnia 2012

Pierwsza notka ;) Pomyślałam, że warto umieścić w niej powód nadania blogowi takiej a nie innej nazwy ;) Pewnego dnia zwyczajnie przeglądałam strony internetowe w poszukiwaniu chwytliwego hasła-kilku słów, które w połączeniu dałyby ciekawy charakter ;) Po długim przekopywaniu bezkresnych czeluści internetu natknęłam się całkowicie przypadkowo na piosenkę Seweryna Krajewskiego. Zaciekawił mnie jej tytuł. Odszukałam tekst do niej i po chwili zakochałam się w tych słowach. Postanowiłam, że nadam taki sam tytuł jaki ma piosenka ;) Dzięki temu uzyskałam ciekawą nazwę, która za każdym razem będzie mi się miło kojarzyła :)

A jakby ktoś chciał posłuchać...


Piosenka może nie jest za bardzo nowoczesna, ale miła dla ucha ;)